Get Adobe Flash player

O muzyce słów kilka

J-music

Po raz pierwszy dane mi było wsłuchać się w ten gatunek muzyki pod koniec mojej kadencji w gimnazjum. Nowo zapoznane środowisko zwane fandomem i od razu wielka zmiana.

Z początku człowiek łapał wszystko co mu dali. Potem stałem się nieco bardziej wybredny, wiedziałem już bowiem co mi „podchodzi”, a co nie. Zaczęło się niewinnie (choć to może sporna kwestia) od zespołu Malice Mizer. Owszem gotycka muzyka i to jeszcze w wykonaniu japońskim nie każdemu może się spodobać, ale ja – człowiek, który chętnie słucha wszystkiego włącznie z ujadaniem kotów nocą – znalazłem w tym kawałek siebie.  Oczywiście,  zespół już dawno nie istniał, nie było się w czym zagłębiać, a kawałki miały już swoje lata. Wtedy towarzyszył artystom pewien image sceniczny, nietypowy co prawda (dla mnie gitarzysta zespołu nadal wygląda jak kobieta), ale nie dziwny jak na Japończyków. W końcu czerpali swoje pomysły z tych europejskich. Bardzo miło wspominam kawałki: „Au Revoir”, „Shiroi Hada ni Kuruu Ai to Kanashimi no Rondo”, „Mayonaka ni Kawashita Yakusoku”, „Garnet”, czy nawet „Beast of Blood”.

Człowiek wpadł w pewien wir. To były czasy, kiedy powoli rozkwitał boom na kulturę orientu, a który teraz przeskakuje jak piłeczka pingpongowa pomiędzy Azją, a Indiami. I chociaż w tym pierwszym przypadku łatwo przyszło mi zaakceptowanie muzyki azjatyckiej, tak nadal nie mogę się przekonać do Bolywoodu. Widocznie musiałbym najpierw zmienić płeć.

 Dalsza podróż muzyczna objęła zespoły takie jak L’Arc~en~Ciel, czy Psycho le Cemu. Co do drugiego bandu to trzeba przyznać, iż ich pomysły i wyobraźnia są dla mnie nadal nie do pojęcia. Wystarczy tylko zobaczyć jeden ich teledysk, aby przekonać się jak bardzo image sceniczny może zabić (ze śmiechu oczywiście). Sporadycznie udało mi się też posłuchać MUCC’ów, Moi Dix Mois, czy też Pierrotów. Największy szok i wrażenie jednak, a to razem z fanfarami oraz uznaniem oddać muszę w stronę zespołu Dir en Grey. Wokalista może i nie robi w realu wrażenia swoim ~150cm, ale teledyski i teksty piosenek są bardzo zabójcze, groźne i pełne gore jak i cała otoczka imageowa. Tutaj wystarczyłoby tylko pokazać komuś ze słabym żołądkiem teledysk do „Obscure”, czy też „Child Prey”, żeby zepsuć mu resztę dnia (nie polecam jednak męczyć w ten sposób kolegów, tudzież koleżanki). Oszem można też znaleźć bardzo ładne kawałki typu „Kasumi”, „Ain’t afraid of die”, ale to są DeGi z kiedyś. Dzisiaj ich muzyka poszła (według mnie samego i innych osób) w bardzo złym kierunku. Dla wytrwałych i chętnych wiedzy polecałbym kawałek „Agitated Scream of Maggots” lub „Clever Sleazoid” (najlepiej z teledyskiem włącznie).

Na samym gotyku i rocku nie skończyłem. Dane mi było jeszcze usłyszeć kilka brzmień Gackta (drugiego - po Tetsu - wokalisty Malice Mizer) oraz niejakiego Mijaviego (bądź Mijabiego, już sam nie mogę nadążyć, która sylaba była pierwsza). Tych panów (tak, panów) można posłuchać w wykonaniu nieco bardziej popowym niż rockowym.  Zbyt wielu tytułów polecić nie mogę ze względu na ledwie muśnięcie ich wykonań, ale „Pop is dead” oraz „Vanilla” zapewne wpadną w ucho komuś kto lubuje się w popie, a może i znajdzie się więcej piosenek do przesłuchania niż w moim przypadku.

Teraz? Bywa różnie. Czasami wracam do starych, zasłyszanych kawałków, ale próbuję nadal szukać nowych tytułów. Z racji tego, że jestem niejako fanem mangi oraz anime toteż młodzieżowy rock, pop goszczą u mnie od czasu do czasu na play liście. Dla kogoś, kto chciałby posłuchać takiej muzyki polecam zdecydowanie takie zespoły jak Asian Kung-Fu Generation, Abingdon Boys School, czy Aqua Timez, płeć przeciwna z pewnością nie będzie miała nic przeciwko Tommy Heavenly i jej „podejściu” do teledysków, a dla wyszukanego gustu rzucam na wyzwanie mistrza Akeboshi i jego muzykę.

Oczywiście to co tutaj prezentuje to zaledwie garstka, ułamek całości. Ciekawskim pozostawiam odnalezienie czegoś dla siebie. Zapewniam jednak, że jest w czym przebierać, a brzmienie jest nieporównanie inne od tego europejskiego.

Tomasz Kieroński

R E K L A M A

Koncerty

Poprzedni miesiąc Maj 2012 Następny miesiąc
N P W Ś C P S
week 18 1 2 3 4 5
week 19 6 7 8 9 10 11 12
week 20 13 14 15 16 17 18 19
week 21 20 21 22 23 24 25 26
week 22 27 28 29 30 31

Zamów Newsletter

statystyka

Zagraj w Tarnowie!